niedziela, 2 września 2012

Raport z sesji - "Pościg"



Łódź, która płynął Marcus Dresher
Marcus Dresher musi szybko ruszać w pościg za barkami handlowymi „Maria” i „Elżbieta”. Wszystko wskazuje na to, iż załogi obydwu statków zostały zarażone larwami Nurgla, z których może wykluć się Siewca Zarazy. Obydwie barki zmierzają do Altdorfu i w stolicy Imperium może pojawić się prawdziwa bomba biologiczna.

Przed podrożą młody czarodziej otrzymuje prezent od kapłana Sigmara. Starzec wręcza magowi małą różdżkę, w której zaklęte są trzy czary ognista kula. Przedmiot jest jednorazowego użytku. Po wykorzystaniu zawartych w nim czarów różdżka rozpadnie się w pył.

Dresher szybką łódką żaglową wyrusza w pościg za barkami. Te wyprzedzają go o całe 72 godziny drogi.

Półtorej dnia drogi przed Weissbruckiem Marcus i jego żeglarz Adolf Metz zauważają jedną z barek w trzcinach na prawym brzegu rzeki. Gdy podpływają bliżej okazuje się, iż na statku nie ma marynarzy, a ładunek jest rozszabrowywany przez okolicznych chłopów. Ci szybko zdają relację, iż pozwolenie na szabrowanie dostali od pięknej czarodziejki i jej świty. Kolejne pytania wyjaśniają, iż czarodziejką jest prawdopodobnie Meribel, podejrzana czarodziejka ze wsi Tonnenberg. Marynarze zostali zabrani do wsi trędowatych przez Meribel, gdyż wyglądali na bardzo chorych. Wesołą konwersację Marcusa z chłopem przerywa przyjazd czterech, nadgniłych najemników. Bandyci nie szukają zwady i rozgłosu – puszczają Marcusa i Adolfa wolno. Najemnicy nie znali Marcusa, oraz nie spodziewali się w okolicy nikogo niebezpiecznego. To dało młodemu uczniowi Kolegium szansę na opuszczenie wybrzeża bez uszczerbku na zdrowiu.

Marcus i jego pilot popłynęli dalej do Weissbrucku. W miasteczku czarodziej odnalazł ze ściganych barek. Marynarze, również z objawami choroby Nurgla trafili do cyrulika Andrzeja Krawcowa.

Uczeń Kolegium zanim wyruszył zbadać sprawę żeglarzy postanowił skontaktować się z burmistrzem Weissbrucka, panem Klumem. Ten okazał się pomocnym jegomościem i nie robił Marcusowi żadnych problemów (w końcu ma do czynienia z członkiem Kolegium).

Następnie młody czarodziej odwiedza cyrulika. Jak się okazuje Andrzej Krawcow jest nieobecny, ponieważ wyruszył do Altdorfu. Z informacji uzyskanych od pomocnicy Krawcowa wynikało, iż cyrulik wydobył z ciał marynarzy larwy Nurgla i jako zapalony zbieracz motyli, pomylił je z nowym gatunkiem owadów. Zafascynowany znaleziskiem schował larwy do słoików i ruszył spotkać się ze swoim mistrzem na Uniwersytecie Altdorfskim. Dodatkowo Heidi (pomocnica) objawiała symptomy zarażenia się ciężką chorobą. Jej dłonie i ręce wyglądały jakby zostały porażone przez trąd. W tym momencie plany Marcusa trochę się skomplikowały. Czarodziej zarządził kwarantannę Heidi i marynarzy. Burmistrz chętnie wykonał zalecenia ucznia czarodzieja.
Jeszcze tego samego dnia Marcus wyruszył wozem do karczmy „Wesoła Wdówka” leżącej na trakcie kupieckim Altdorf – Bogenhafen. Tam czarodziej wynajął dwóch kurierów i powierzył im ważne listy do kolegium czarodziejskiego w Altdorfie, oraz kapłana Sigmara w Bogenhafen. Korzystając z okazji ostrzegł również strażników dróg przed motylarzem, który mógł zatrzymać się gdzieś na szlaku do stolicy.

Późnym wieczorem Marcus wrócił do Weissbrucku. Wprowadzenie przez burmistrza kwarantanny podjudziło tłum mieszczan do działań (obawiają się epidemii z południowego Imperium). Całe wydarzenie zakończyłoby się linczem Heidi i marynarzy gdyby nie sprawna gadka ucznia czarodzieja oraz manifest magicznych mocy czardzieja.

Następnego dnia coś podejrzanego miało miejsce w domu cyrulika, który został objęty kwarantanną. W domu panowała kompletna cisza, jak gdyby mieszkańcy nie wykonali żadnej z prac domowych. Marcus postanawia wejść do środka podejrzewając, iż Heidi popełniła samobójstwo. Całość akcji ma miejsce w środku nocy, aby ludzie z miasteczka nie widzieli działań czarodzieja. Po przekroczeniu progu domostwa czarodziej znajduje na podłodze odgryziony palec. Chwilę potem w korytarzu pojawia się zombi marynarza, które atakuje czarodzieja. Ten za pomocą miecza i święcącego kamyka (traktowanego jak latarka) rozprawia się z potworem. Po 5 runach do walki wkracza reszta zombiaków. Na szczęście mag ucieka i wspólnie z osiłkami burmistrza barykaduje drzwi do domu cyrulika. Dzięki zablokowaniu ruchu zombiakom walka okazuje się bardzo prosta. Umarlaki zostały zlikwidowane. Po walce okazał się, iż Heidi została pożarta przez potwory. Marcus otrzymał punkt obłędu w nagrodę za bycie dzielnym. Zwłoki ofiar przedziwnej choroby Nurgla zostają spalone, a dom wyczyszczony oraz egzorcyzmowany.

Marcus rusza do Altdorfu ścigać motylarza, który kompletnie nieświadomie wnosi bombę biologiczną do stolicy Imperium.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz