środa, 29 sierpnia 2012

Raport z sesji - "Początek zarazy".

Przygoda jest kontynuacją wydarzeń zapoczątkowanych w scenariuszu "Księga Zarazy" (scenariusz dostępny na moim blogu). Gracz najpierw rozegrał Księgę Zarazy wcielając się w Viggo Wortraimera, a następnie rozpoczął nową kampanię inną postacią.

Poniżej raport z pierwszej sesji 1 na 1 w kampanii "Zaraza w Imperium".

Marcus Dresher, jako młody adept szkoły czarodziejów rusza na szlak, by tam wiernie służyć Kolegium i ostatecznie udowodnić znajomość sztuk magicznych. Już na początku kariery w Imperium dzieje się coś niedobrego. Młody czarodziej dostaje rozkaz zgłoszenia się do najbliższego, pełnoprawnego czarodzieja i oddanie się mu w służbę. Marcus Dresher posłusznie udaje się do Bogenhafen gdzie wstępuje na służbę do miejscowego regenta, Martina Dunkla. Sytuacja w kraju zaczyna być bardzo napięta. Kilka miesięcy temu, w Bretonii, dokładnie w Parravon, miał miejsce kongres czarodziejów. Niejaki Viggo Wortraimer skradł podczas kongresu niebezpieczny artefakt szczuroludzi. Przedmiot prawdopodobnie może sprowadzić na Stary Świat potężną zarazę. Według danych Kolegium mag renegat wrócił ze zdobyczą do Imperium i po drodze rozsiał zalążki potężnej choroby. Kolegium wydało ogólny rozkaz: wszyscy magowie służący Imperium zostają zobowiązani do poszukiwania renegata, oraz uchwycenie go żywym lub martwym. Rozpoczyna się polowanie. Taki rozkaz otrzymał również młody Marcus Dresher. Regent zleca więc pierwsze zadaniem początkującemu czarodziejowi.  Marcus ma zbadać sprawę wsi Tonnenberg oraz odnalezć Wilhelma Booma, zaginionego poprzednika Marcusa. 

Dzielny czarodziej ruszą do Tonnenbergu. Na południe od Bogenhafen szaleje zaraza. Podczas pieszej podróży mag sprytnie unika wszelkich możliwości zarażenia. Po kilku dniach przybywa do Tonnenbergu, który jest oazą spokoju i dobrobytu. Sytuacja wydaje się, aż nadto podejrzana… Na miejscu Marcus zostaje przywitany przez rządzącą wioską piękną Meribel, która bardziej przypomina szlachciankę niż sołtyskę. Natomiast kwestia zaginionego Wilhelma jest jeszcze bardziej podejrzana. Mag wcale nie zaginął, lecz osiedlił się w Tonnenbergu i zerwał kontakt z kolegium. Co dziwne, czarodziej odzyskał w cudowny sposób oko, którego podobno miał nie mieć. Marcus zostaje kilka dni we wsi i nie może nadziwić się dziwom w niej panującym. Jednej nocy, czarodziej ulega mocy czarów i udaje się obezwładniony do miejscowego młyna. W nocy ma tam miejsca straszliwa orgia, w której biorą udział wszyscy członkowie wioski, oraz obezwładniony magią uczeń czarodzieja. Następnego dnia Marcus nie wie co się z nim działo. Postanawia udać się po porady oraz oczyszczenie sumienia do okolicznego, zamkniętego klasztoru Sigmarytów. Klasztor jest opuszczony, a Marcusa przez całą drogę prześladują zjawy o twarzach ptaków. W pewnym momencie Marcus jest również świadkiem samobójstwa mnicha, jednak nie potrafi odnaleźć ciała (a przecież klasztor był opuszczony).

Zwiedziony, zagubiony, z mętlikiem w głowie, bez pomysłu czarodziej wraca do Bogenhafen zdać relację regentowi. Martin Dunkel nie chce dać wiary słowom adeptai żąda mocniejszych dowodów. W związku z tym wraz z Marcusem do Tonnenbergu wyrusza nowicjusz Sigmarytów. W czasie podróży czarodziej pada ofiarą zarazy. Ledwo żywy, zostaje uratowany przez tajemnicze zabiegi Meribel. Cudownie ozdrowiały budzi się we wsi.

W klasztorze Sigmarytów mają miejsce kolejne dziwne wydarzenia. Tym razem klasztor jest pełny mnichów i nikt nie chce rozmawiać z Marcusem. Jak się później okazuje rolę mnichów przyjmują przebrani za sigmarytów wieśniacy, którzy dostali rozkaz od Meribel.

Marcus i sigmaryta pewnej nocy dowiadują się co tak naprawdę kryje Tonnenberg. We wsi zalągł się demon Nurgla, który wchłaniał całą złą energię z okolicy i leczył mieszkańców sprowadzając na nich dobrobyt i szczęście w środku szalejącej zarazy. Wieśniacy za wszystkie dary oddawali mu cześć i składali ofiary z przypadkowych ludzi. Kolejnymi ofiarami oddanymi demonowi mieli być Marcus i nowicjusz sigmara. Skórę nowicjuszy ratuje przypadkowy przyjazd strażników dróg do wsi. Ten moment daje czarodziejowi chwilę na ucieczkę z przeklętej wsi. 

Marcus wraca do Bogenhafen gdzie opisuje całą sprawę inkwizycji Sigmara. W związku z tym, iż w Tonnenbergu nowicjusz sigmara poddał się działaniu demona inkwizycja wykryła sprawę i skazała młodego ucznia na stos. Ten element dał inkwizycji sygnał, iż w Tonnenbergu rzeczywiście stało się coś bardzo złego. Sigmaryci ruszyli tam zbrojnym oddziałem i odnaleźli ukrytego demona. Rycerze zbadali również sprawę opuszczonego zakony Sigmara, który został wybity przez chłopów ze wsi. Wieś poszła z dymem, podobnie jak Wilhelm Boom, który zdradził kolegium i wieśniacy oddający cześć demonowi. 

Marcus Dresher otrzymał nagrodę: 50 zk oraz kilka mszy za duszę w świątyni Simara.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz