wtorek, 16 października 2018

Jak zawiodłem się na Afterglow PGF

Cześć! 

Blog świeci pustkami i hulają po nim Wiatry Chaosu, ale raz na jakiś czas mam potrzebę wykorzystać jego przestrzeń by podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Tym razem chciałbym napisać o bardzo smutnej dla mnie sytuacji, która związana jest z akcją crowdfundingową organizowaną przez Oskara Walczewskiego. Chodzi mi o zbiórkę funduszy na wydanie gry fabularnej Afterglow.

Wiecie, jestem ogromnym fanem zjawiska jakim jest crowdfunding. Wspieram różne akcje, jak również udało mi się z pomocą zbiórki zrealizować jeden projekt. Uważam, to za jedną z lepszych rzeczy jaka przytrafiłą się naszemu RPGowemu środowisku. W czasach, gdy trudno być wydawcą utrzymującym się z gier RPG, pojawiała się możliwość, aby niezależni twórcy wydawali swoje gry na poziomie równym lub nawet lepszym niż "profesjonlani wydawcy". Od czasu gdy działa na naszym rynku crowdfunding, fandom był świadkiem powstania wielu udanych projektów. Niestety, wśród nich pojawiły się również bardziej, lub mniej "udane" zbiórki. Do jednej z mniej udanych zbiórek zaliczam akcję organizowaną by wydać grę fabularną Afterglow.

W dniu dzisiejszym, po morzu wylanej cierpliwości, nieudanej próbie mobilizacji autora akcji do działania, a następnie niesmacznemu upominaniu się o odzyskanie wpłaconych funduszy, udało mi się otrzymać zwrot wpłaconych pieniędzy. Decyzję o rezygnacji z nagrody (a była to chyba najbogatsza z opcji) podjąłem po dogłębnej analizie projektu. Pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, iż całą akcję uważam za oszustwo. Obiecuję odszczekać co napisałem, w momencie gdy wspierający otrzymają wszystkie obiecane im nagrody. Na uzasadnienie swoich słów przedstawię przykład.

Uczestnicząc w akcji wybrałem opcję wartą 150 zł, w skład której wchodziły:

1. Twoje imię i nazwisko zostaną zamieszczone w podręczniku podstawowym, na stronie z podziękowaniami;
2. Podręcznik podstawowy Afterglow PGF w formie elektronicznej, w formacie PDF, EPUB lubMOBI;
3. Dodatkową przygodę w formie elektronicznej, w formacie PDF, EPUB lub MOBI;
4. Pięć wybranych blistrów z modelami Afterglow;
5. Zestaw akrylowych znaczników do Afterglow PGF;
6. Plakat Afterglow;
7. WSZYSTKIE ODBLOKOWANE CELE DODATKOWE KAMPANII (około 31 pozycji)
8. Dostawę na terenie Polski.

Do października 2018 roku, nie zobaczyłem na swoje oczy ani jednej z oferowanych mi nagród.

W związku z takim przebiegiem projektu postanowiłem napisać powyższą notkę. Nie chodzi tutaj o to, że akcja ma opóźnienia - to się zdarza i chyba każdy kto interesuje się crowdfundingiem jest świadomy wystąpienia takiego ryzyka, ale wszystko ma swoje granice. W przypadku Afterglow mamy do czynienia z profesjonalną firmą! Autor akcji nie jest człowiek, który prosi o pomoc w realizacji odjechanego marzenia. Zbiórkę na grę organizował przedsiębiorca, od którego możemy (a nawet powinniśmy) oczekiwać rzetelności, uczciwości i profesjonalizmu.

W całej akcji boli mnie najbardziej skandaliczne wręcz podejście autora do wspierających - liczne niepokryte niczym obietnice (dla mnie po prostu kłamstwa), utrudniony kontakt (brak odpowiedzi na maile, wiadomości na portalu i FB), brak odpowiedzi na zadawane publicznie pytania.

Wiem, że wielu wspierajacych jest tak samo niezadowolonych jak ja: niektórzy starają się być cierpliwi, kilka osób poprosiło o zwrot wpłaconych funduszy, inni machnęli na całość ręką zapominając o wpłacie, traktując ją jako nieudaną inwestycję.
 
Postanowiłem nie zgadzać się z takim traktowaniem nas jako wspierających. Autor akcji poprosił o kredyt zaufania (którego mu nadwyraz chętnie udzieliliśmy), a zostaliśmy potraktowani bez szacunku. Po ponad 1,5 roku oczekiwania na realizację projektu i ciągłym zwodzeniu nas kłamstwami, powinniśmy pokazać, że nie wolno tak postępować i my również szanujemy swoje pieniądze, czas, a przede wszystkim szanujemy siebie. W związku z tym zachęcam osoby niezadowolone ze sposobu w jaki zostały potraktowane do upomnienia się o zwrot należności lub zażądanie dostarczenia zakupionych rzeczy. Osobiście jestem przykładem, iż można odzyskać utraconą gotówkę. Przyglądając się całej akcji nie liczyłbym, że którakolwiek z obietnic zostanie zrealizowana.

Macie prawo poprosić o zwrot udzielonego wsparcia, ponieważ akcja Afterglow PGF złamała kilka podstawowych punktów zapisanych w regulaminie portalu crowdfundingowego:
  • Projektodawca zobowiązany jest wskazać Nagrody będące świadczeniem wzajemnym, jakie otrzymują Wspierający w zamian za udzielenie wsparcia finansowego Projektu w minimalnej określonej kwocie.
  • Projektodawca zobowiązany jest także podać przybliżony termin dostarczenia Nagrody, wynoszący nie więcej niż 6 (sześć) miesięcy kalendarzowych. Termin dostawy Nagrody liczony jest od dnia zakończenia czasu na zebranie środków wspierających realizację Projektu pod warunkiem zebrania co najmniej kwoty deklarowanej określonej w ust. 5 lit. d). Za dostarczenie oraz terminowość dostarczenia Nagród odpowiada wyłącznie Projektodawca.
  • W przypadku kampanii zakończonej sukcesem w modelu „Wszystko albo nic” oraz „Bierzesz ile zbierzesz” , Projektodawca zobowiązuje się do świadczeń wzajemnych (Nagród) na rzecz Wspierających, którzy dokonali wsparcia zgłoszonego przez niego Projektu i ponosi z tego tytułu pełną odpowiedzialność.
Pamiętajcie, że to wy jesteście na wygranej pozycji. Warto abyście upomnieli się o swoje. Jeżeli ktoś traktuje wspierających, ludzi którzy wyciągnęli do niego pomocną rękę, w tak skandaliczny sposób, niech nie spodziewa się, że przejdzie to bez konsekwencji. Powinniśmy bronić swoich racji i gdy dochodzi w fandomie do podobnych zachowań, nie ignorować ich, tylko głośno powiedzieć, że coś jest nie tak. Może w ten sposób unikniemy w przyszłości zawodu, a więcej osób zastanowi się dwa razy nad tym co zamierza zrobić.

Pragnę również zwrócić waszą uwagę, iż na nieprofesjonalnie przeprowadzonych akcjach crowdfundingowych cierpią nie tylko wspierający, ale odłamkiem dostają również przyszli koordynatorzy akcji, do których maleje zaufanie. Zapewne zauważyliście, iż w fandomie mamy kilka niechlubnych przykładów, które stały się pewnego rodzaju "klasykami" jak nie obchodzić się z klientem. Warto nie dopuszczać, aby takie sytuacje się powtarzały.

Jest mi niesamowicie smutno, iż doszedłem do momentu, w którym moja gorycz przelała czarę i spowodowała powstanie tej notki. Od początku kibicowałem projektowi Afterglow i bardzo chciałem, żeby gra ukazała się jako pełnoprawny RPG z całą masą dodatków. Natomiast, po wszystkim co zaserwował mi autor akcji, gorąco życzę mu, aby nigdy więcej nie podejmował się podobnych działań, ponieważ Afterglow PGF to całkowita porażka.

4 komentarze:

  1. Doskonale rozumiem, miałem ten sam próg wsparcia i zrobiłem to samo, ale jakoś pół roku temu. Oskar w ogóle nie robił problemów ze zwrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wysłałem maila na adres firmy, na adres pracownika, skorzystałem z formularza kontaktu na stronie firmy, wysłałem wiadomość za pomocą wspieram. Nic... Dopiero po drugim telefonie dodzwoniłem się do Oscara i wtedy udało mi się zwrócić jego uwagę, na to, że czekam na zwrot. Jako koordynator akcji byłby niepoważny gdyby odmówił tych zwrotów. To jest obecnie jego jedyna szansa, na to, żeby go ludzie nie zjedli i nie skończyło się poważniej.

      Usuń
  2. Baniak powinien zrobić to samo dla przykładu, ale za 14k na miesiąc, nie będzie się schylał nawet po tak marne grosze... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy niech zrobi jak uważa za słuszne. Ja się czuję oszukany i okłamany tą całą akcją i nie polecam tego "koordynatora".

      Usuń