wtorek, 1 lutego 2011

Karnawał blogowy #18 - "Tym co pierwszy raz"

„Teraz opowiem Ci kilka słów o zagraniach i sztuczkach, które możesz zastosować podczas sesji. Warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ w ciekawy sposób potrafią urozmaicić grę. W związku z tym, że jesteś początkujący w RPGach opiszę rzeczy, które dla doświadczonych mistrzów gry są banałami. To, że są banałami, nie oznacza, iż mam Ci o tym nie powiedzieć. Zacznę od tego jak powinno wyglądać rozpoczęcie przygody, opiszę temat odgrywania i konstruowania bohaterów niezależnych, później powiem o mapkach na sesji.

Odpowiednie rozpoczęcie przygody to szalenie ważny moment sesji. Od tego jak zaczyna się  zabawa może zależeć sukces spotkania. Gdy wszyscy już siedzicie przy stole, karty postaci leżą przed wami i omówiliście najważniejsze rzeczy z życia prywatnego zacznij milczeć. Milcz tak długo, aż wszyscy gracze zwrócą na ciebie uwagę i w pokoju zapanuje kompletna cisza. To znak dla wszystkich, że od tej pory wkraczacie w świat gry. Jeżeli gracie pierwszy raz proponuję, abyś zaserwował graczom klimatyczne wprowadzenie. Niech wyobrażą sobie dokładnie świat, w którym przyszło im wcielić się w bohaterów. Natomiast jeśli to wasza kolejna sesja, streść uczestnikom wydarzenia z poprzedniej przygody. Przypomnij im wszystko co zrobili ich bohaterowie i jakie miało to konsekwencje. W obydwu przypadkach musisz pamiętać o jednym: wprowadzenie nie może trwać zbyt długo. Sesja to nie spektakl jednego aktora. Przy długim wprowadzeniu gracze szybko się znudzą i przestaną być skoncentrowani na Twoim monologu.

Przygodę możesz rozpocząć bardzo klasycznie od słów „siedzicie w ciepłej karczmie. Jesteście najedzeni i właśnie smakujecie ciemnego piwa, gdy…”. Metoda to dobra, sprawdzona, ale przez wielu wyśmiewana. Stosuję ją po dziś dzień, gdyż tak naprawdę jest bardzo uniwersalna.

Innym sposobem jest rzucenie bohaterów w wir wydarzeń „miecz Godryka uderza w orczą szablę i przełamuje ją na pół. Kolejne uderzenie powala zielonoskórego na ziemię. Krasnolud Hardim również nie ustępuje pola. Walczy dzielnie z dwoma wściekłymi potworami… To jednak dopiero początek. Z korytarza obok wybiegają kolejni przeciwnicy.” Tym razem gracze nie wiedzą co się dzieje, z kim walczą, gdzie są. Ta metoda na wprowadzenie jest bardzo efektowna i podnosi adrenalinę, lecz niesie z e sobą sporo konsekwencji. Musisz dosyć szybko wyjaśnić graczom, co robili wcześniej ich bohaterowie i dlaczego znaleźli się w konkretnej sytuacji. Istnieje ryzyko, iż niektórzy gracze podniosą wtedy protest mówiąc „mój Godryk nigdy nie wszedłby do tych podziemi”. Musisz więc być dobrze przygotowanym na podobne argumenty.

Fajnym rozpoczęciem jest pokazanie graczom co robi akurat ich główny wróg „polana w lesie. W jej środku pali się ogień, a nad nim zawieszono wielki kocioł. Obok stoi przygarbiona postać. Persona recytuje coś pod nosem, obchodzi kocioł trzy razy po czym wrzuca do środka garść ziół, nogę nietoperza i kilka kropli szczurzej krwi. Rytuał przywołania demona dobiega końca. Wy w tym czasie siedzicie w karczmie…” Takie opowiadanie bardzo pobudza wyobraźnię graczy. Wiedzą, że wydarzyło się coś złego. Podejrzewają, iż wiedźma sprowadziła demona, który będzie prawdopodobnie ich przeciwnikiem. Gwarantuje Ci, że to co przedstawiłeś uczestnikom sesji w swoich pierwszych słowach będzie ich prześladować, aż do momentu rozwiązania zagadki.

Teraz warto wspomnieć o odgrywaniu bohaterów niezależnych. Poświęć temu zagadnieniu trochę więcej uwagi i nie bagatelizuj go. Bohaterowie niezależni są fajni. Dobrze przygotowani i stworzeni z pomysłem bardzo ubarwiają przygody. Wykorzystuj ich do budowania klimatu, pomocy bohaterom graczy, stawiania przed nimi wyzwań. Niech karczmarz, którego spotkają bohaterowie będzie mówił z francuskim akcentem. Pokaż ten akcent udając go. Albo: gdy nie potrafią rozwiązać zagadki zgłoszą się do ekscentrycznego detektywa, który ma manię plucia flegmą (nie pluj, lecz wspominaj często jak robi to bohater niezależny). Podczas odgrywania, opisywania i wypowiedzi bohaterów niezależnych nie wstydź się imitować dźwięki, zniżać ton wypowiedzi, modulować głos. Przygarb się trochę za stołem opisując garbusa, mrugaj oczami udając szaleńca, przeklnij jeżeli wcielasz się w weterana wojen. Swoją grą aktorską twórz bohaterów niezależnych z krwi i kości.

Inspiracji i pomysłów na postacie, które spotkają bohaterowie graczy szukaj w literaturze, filmie i tekstach innych RPGowców. Czerp z nich garściami i nie bój się tego robić. Pierwowzór nie zostanie rozpoznany jeżeli poddasz go lekkim zmianom. Zamiast białych włosów i kociego wzroku daj postaci łysinę i niebieskie oczy. W ten sposób z Geralta skonstruujesz Gerwazego.

I na sam koniec notki trochę o mapkach na sesji. Bez tej pomocy wiele osób nie wyobraża sobie przygody. Tworzenie mapek nie jest proste, ale ich obecność umila grę wszystkim uczestnikom. Warto więc czasami coś takiego przygotować. Jeżeli nie masz na to czasu Internet jest zasobny w materiały dodatkowe do RPGów. Wystarczy w Goggle wpisać hasło „dungeon map” lub „city map”, aby odnaleźć nieprzebrane zasoby mapek stworzonych przez innych mistrzów gry. W razie gdy lubisz tworzyć, mapkę możesz narysować własnoręcznie lub wykorzystując proste narzędzia graficzne: CorelDraw lub Inkscape. Rysując mapkę nie przejmuj się skalą lub tym „czy liczba domków w mieście odpowiada liczbie jego mieszkańców”. Te elementy są najczęściej kompletnie nieistotne przy mapkach RPGowych. Skup się bardziej na jasnym przedstawieniu sytuacji i logice miejsca przedstawionego.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz