W 2012 roku miał nastąpić koniec świata. Zapowiadano również
śmierć gier fabularnych. Na szczęście ludzkość nadal żyje, a do gier
fabularnych wciąż można znaleźć ekipę. Wydaje mi się, że przyszły rok również
przetrwamy. Czas na subiektywne rpgowe podsumowanie mijającego roku 2012.
Widać, że rynek RPG się zmienia. Nie mamy już wielkich premier i ogromnych nakładów. Portal pilnuje linii Neuroshimy, GRAmel sprzedaje na rynku zachodnim, Glamadrin pracuje w ciszy, Copernicus ożywia Zamek Falkenstein, Kuźnia walczyła z angielskojęzycznym Wolsungiem. Wydawcy są ostrożni, nie mogą sobie pozwolić na utopienie pieniędzy. Dzięki temu świetnie radzą sobie projekty domowe.
Widać, że rynek RPG się zmienia. Nie mamy już wielkich premier i ogromnych nakładów. Portal pilnuje linii Neuroshimy, GRAmel sprzedaje na rynku zachodnim, Glamadrin pracuje w ciszy, Copernicus ożywia Zamek Falkenstein, Kuźnia walczyła z angielskojęzycznym Wolsungiem. Wydawcy są ostrożni, nie mogą sobie pozwolić na utopienie pieniędzy. Dzięki temu świetnie radzą sobie projekty domowe.
Afterbomb: Madness wydawnictwa Cyfrografia zbiera pozytywne recenzje.
TSoY Jacka Gołębiewskiego zostanie wydrukowane ponownie, tym razem w znacznie bogatszej wersji.
Marcin Lewicki daje światu Głębię Przestrzeni.
Zigzak uruchamia inicjatywę, która kończy się wydrukowaniem gry Kwiat Paproci.
Skryba publikuje darmowy .pdf RED Dream.
Pięciu szaleńców robi coś w domowych garażach i wypuszcza na drogi działające machiny. Świetna sprawa! Kiedyś tak nie było. Wydaje mi się, że tak to właśnie będzie teraz wyglądało. Projekty fanowskie zdobędą rynek: małe nakłady, dobry kontakt z klientem, inwestycje bez wielkiego ryzyka, druk na żądanie, darmowe pdfy. W tym miejscu należy dodać, że Khaki również się nie obijał i za jakiś czas będziemy mogli zobaczyć E.U.Ropę – edukacyjną grę fabularną.
IXX edycja Nibykonkursu gromadzi całkiem sporo materiałów: 19 przedziwnych gier, całkowicie za darmo, do ściągnięcia od zaraz z strony projektu.
Dodatkowo, jak każdego roku Dział WFRP Poltergeista organizuje konkurs na scenariusz. Podobnie mocno trzyma się Quentin, konkurs na najlepszy scenariusz RPG. Ludzie piszą i wygrywają ciekawe nagrody. Czytelnicy za to dostają sporo materiału do przeczytania.
Prężnie rozwija się blogosfera. Blogerzy coraz bardziej dbają o wygląd swoich blogów, starają się pisać wartościowe notki, organizują (z większym i mniejszym sukcesem) inicjatywy. Część blogów szybko umiera, inne trzymają się mocno już kilka lat i nic nie wskazuje na to, aby ich Autorzy mieli zrezygnować z pracy. Wydaje mi się również, iż coraz więcej osób, które mają coś do powiedzenia w temacie RPG odchodzi z popularnego portalu Poltergeist. Panujące tam reguły są tak dziwne, iż mało komu chce się współtworzyć ten portal. Ludzie wolą iść na swoje i promować własne nazwisko. Natomiast sam Poltergeist wieje nudą. Większość newsów to przeklejone wieści z innych portali (z mega opóźnieniem) lub notki z blogosfery RPG. Działy RPG zdychają. Gdyby nie konkurs działu WFRP gry fabularne na Polterze przykryłaby warstwa kurzu. Jeżeli coś się nie zmieni daję Polterowi rok. Podejrzewam, że za jakiś czas bycie na tym serwisie będzie uważane za wstydliwe i w niedobrym tonie. W chwili obecnej Polter kojarzy mi się tylko z chamskimi komentarzami i flejmowaniem. Niezbyt dobrze. Chciałbym, aby wróciły czasy rywalizacji z Valkirią i Gildią. Wtedy Polter był najciekawszym RPGowo portalem w internecie.
A co w prywacie. Wszystko ma się znakomicie. Wciąż turlamy po chałupach kośćmi i przemierzamy szlaki Starego Świata. Wiejski klub RPG funkcjonuje z skromną częstotliwością, ale wciąż działa. Gdy pojawiają się na świcie małe dzieci Mistrzowie Gry myślą o tym, żeby je kąpać, a nie rzucać Graczom kolejnego smoka do ubicia. Ot, priorytet nazywany życiem. Na szczęście, nawet pomimo tego ekipa potrafi znaleźć czas, żeby pograć.
Do największych, osobistych sukcesów roku 2012 muszę zaliczyć organizację dwudniowego konwentu Bebok. Wraz z Bastylionem, ŚKFem, BCK i MDK zrobiliśmy mała imprezę na Śląsku. Wyszło super, jestem mega zadowolony, o czym pisałem wielkokrotnie. Dzięki miłym słowom uczestników będziemy robić kolejną edycję imprezy. Trzymajcie kciuki. Czekam również z niecierpliwością na zapowiedzi innych miast – czy one również postanowią zorganizować lokalne imprezy dla RPGowców o bestiariuszowych nazwach? Jak widać forma jest dobra.
Co było dla mnie największą porażką roku? Poziom dyskusji na Polterze, flejmy, nuda, femingate’y i wszelkie tego typu akcje. Czekam na poprawę kultury dyskusji i ciekawe komentarze. Oczy mi z orbit wychodzą, gdy po raz kolejny widzę pieprzenie o RPGach w wykonaniu tych samych ludzi. Nie dziwię się, że coraz więcej osób unika Internetu lub nie wypowiada się w nim. Szkoda czasu.
RPG toczy się dalej. Jest wielu fanów tego hobby. Gramy w domach, a Fandom w internecie to nisza.





