Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raport z sesji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raport z sesji. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 listopada 2012

Raport z sesji - "Zakończenie kampanii"


Od zakończenia kampanii minęło dużo czasu, ale dopiero teraz zebrałem się do spisania raportu z sesji. Z samej kampanii 1 na 1 jestem bardzo zadowolony. Podczas dwóch ostatnich sesji Drużyna zwiększyła się o jednego Gracza, który przejął na swoje barki ciężar prowadzenia Bohatera niezależnego, Józefa Eyka.

Przygoda rozpoczyna się od bitwy w wiosce kultystki Meribel. Naprzeciw siebie stanęły dwa oddziały – czarodziei i rycerzy zakonnych Sigmara kontra Siewców Zarazy i ludzi Klausa von Angelstraufa.

Walka jest bardzo efektowna. Czarodzieje nie szczędzą czarów. Ogniste kule, błyskawice, latające miecze fruwają pośród walczących. Siewcy zarazy, najemnicy Merible i rycerze zakonni ścierają się ze sobą w morderczej walce. Z powodu nieudanych rzutów dwukrotnie dochodzi do mniejszej Manifestacji Chaosu, które na nieszczęście prawie doprowadziły do przegranej Sigmarytów. Po kilku rundach krwawego starcia Marcus Dresher korzysta z magicznej różdżki, która otrzymał od ojca Antoniego w Bogenhafen. Ogniste kule zaklęte w przedmiocie unicestwiają zmutowanego rycerze Klausa von Angelstraufa. Bitwa zostaje wygrana przez siły dobra. Żaden z kultystów nie uszedł z walki żywy.

Rycerze zakonni wracają w chwale do Bogenhafen. Marcus, Józef oraz Viggo postanawiają udać się do Altdorfu by tam odnaleźć „Larwoskórego” oraz zbadać, dlaczego nazwisko prof. Kreutzenberga pojawiło się w zeznaniach Meribel.

Po powrocie do stolicy Marcus i Józef nie nawiązują kontaktu z Jaśminą. Ślad za dziewczyną urywa się. Czarodzieje podejrzewają, że dziewczynie mogło się coś stać. Ostatnią osobą, z która mogła się kontaktować miał być prof. Kreutzenberg. W związku z tym stary czarodziej Kolegium musi zostać zinfiltrowany. Dodatkowo Marcus w bibliotece odkrywa powiązanie prof. Kreutzenberga z czarodziejem von Viterlitzem oraz rycerze von Sparlitzem. Obydwaj panowie maczali swoje palce w temacie Księgi Zarazy. Ślad prowadził ewidentnie do profesora.

Marcus i Józef dokonują w domu profesora skutecznej prowokacji. Podenerwowany profesor doprowadza Józefa Eyka do krypty na cmentarzu, w której podobno prowadzone są badania archeologiczne. W rzeczywistości jest to kryjówka Larwoskórego i rycerza von Sparlitza. Józef Eyk samotnie wkracza do krypty. W podziemiach dochodzi do walki pomiędzy czarodziejem a potężnym wojownikiem. Obecność w krypcie demona Larwoskórego powoduje, że każdy rzucony czar wywołuje średnią Manifestację Chaosu. Walka jest bardzo ciekawa i emocjonująca. Niestety, Manifestaje Chaosu doprowadzają do tego, że Józef musi uciekać z krypty. Nieprzytomnego czarodzieja odnajduje na ulicy Marcus Dresher. Obydwaj postanawiają znowu zaatakować rycerza w krypcie. Kolejna walka i kolejne Manifestacje Chaosu. Dopiero użycie ostatniego czaru z magicznej różdżki kapłana Sigmara pozwala pokonać von Sparlitza.

W krypcie Marcus i Józef odnajdują plugawego demona Larwoskórego. Potwór jest nieruchomy, ma silne moce telepatyczne oraz jest powiązany mackami z cmentarzem Altdorfu. W krypcie odnaleziona zostaje również obłąkana od przebywania z demonem Jaśmina.

Józef Eyk podpala demona i drużyna opuszcza kryptę.

Pozostaje podsumowanie wszystkich wydarzeń i efektowne zamknięcie kampanii.

niedziela, 16 września 2012

Raport z sesji - "Obóz Meribel"



Do kampanii dołączył Mateusz, który otrzymał do odegrania postać Józefa Eyka.
           
Zgodnie z planem Marcus i Jaśmina wyruszyli do Bogenhafen, aby spotkać się z Antonim von Marvelem, kapłanem Sigmara. Marcus chciał dowiedzieć się czemu jego list został potraktowany tak lekko, oraz czy nie został on sfałszowany. Za murami miasta do dyliżansu dosiadł się Józef Eyk. Podczas podróży gracze dyskutowali o wydarzeniach z minionych dni. Sytuacja w Imperium z każdym dniem stawała się coraz bardziej napięta.
Niedaleko Weissbrucku drużyna zatrzymała się na postój. Jak się okazało karczma „Wesoła Wdówka” była zamknięta. Karczmarka postanawia uciekać i skryć się przed zarazą idącą z południa w stolicy Imperium. Po krótkim odpoczynku na progu zajazdu dyliżans zmienił planowaną trasę przejazdu. Bohaterowie zdecydowali się odwiedzić Weissbruck. Marcus chciał sprawdzić czy w mieście wszystko gra po ostatnich wydarzeniach. Na miejscu sytuacja okazała się stabilna. Burmistrz Klum nie skarży się na nic. Jedyne o czym wspomniał drużynie to niedobra sytuacja na południu, w okolicach Bogenhafen. Podobno niektórzy ludzie z Weissbrucka opuszczają miasto i wędrują do Altdorfu. Po krótkiej wizycie w mieście czarodzieje wyruszają dalej na południe.

Kolejny przystanek ma miejsce w karczmie we wsi Bluetroch. Gdy ekipa dotarła na miejsce, wioska wydała się wyludniona. Jedynie w karczmie paliło się światło. Drużyna podejrzewała coś złego, jednak ostatecznie zdecydowała się rozprostować kości w karczmie. Jak się okazało decyzja była błędna…

Wewnątrz budynku siedziało dziewięciu najmitów Meribel (jednego z nich Marcus spotkał przy wraku barki, na brzegu rzeki). Początkowo najmicie nie rozpoznali młodego czarodzieja. Magowie nie chcieli zwady i unikali wzroku najemników. Ci jednak nie przeszli obok podróżnych obojętnie. Kapitan najemników wymusił na magach umożliwienie przeszukania ich bagaży w celu zarekwirowania korespondencji i innych podejrzanych przedmiotów. Podobno miał rozkaz od rycerza Klausa von Angelstraufa (rycerza wysłanego przez Antoniego von Marvela w celu pojmania Meribel). Drużyna nie stawiała oporów. Problemy pojawiają się dwa. Podczas przeszukania bagaży Jaśminy dwóch nurglistów znalazło w bagażu dziewczyny zestaw magicznych odczynników. Wystraszeni najmici chcieli pojmać Eyka, który pilnował ich podczas przeszukania i cała draka zamieniła się w walkę na noże. Równolegle w karczmie Jaśmina popadła w konflikt z natarczywym najemnikiem, a inny nurglista przypomniał sobie twarz Marcusa. Czarodzieje dali nogi, jednak nieskutecznie. Do rąbaniny doszło na dziedzińcu karczmy. Sprawny czar oślepiający Jaśminy wyłączył nurgilistów z walki na 6 rund, które wykorzystał Marcus. Młody czarodziej w furii Ulryka zaszlachtował swym kordem bezbronnych, oślepionych kultystów. Zdarzenie to odbiło się mocno na jego psychice.

Ubrudzeni po łokcie krwią czarodzieje poddali się rytuałowi oczyszczenia, który przeprowadziła Jaśmina. W trakcie zabiegu czarodziejka wyczuła wewnątrz Marcusa jakiś brudny wiatr magii i opisała go jako „oplecione w kokon zło”. To był kolejny cios dla Marcusa.

Drużyna odpoczęła w karczmie. Przed opuszczeniem zajazdu magowie od karczmarza dowiedzieli się, iż wioska jest opuszczona, ponieważ wszystkich mieszkańców zabrał rycerz oraz piękna pani o blond włosach. O świecie ekipa wyjechała do Bogenhafen pozostawiając za sobą efekty walki z nurglistami.

Miasto nie wita ich z otwartymi rękami. W Bogenhafen panuje zaraza. Na murach wywieszono czarne proporce. Wjechać do miasta można tylko na własną odpowiedzialność. Po szybkiej rozmowie z strażnikami na bramie okazało się, iż zaraza przypomina tą, która miała miejsce w okolicach Tonnenbergu z pierwszej przygody kampanii. Coś tutaj nie gra…

Drużyna ulokowała się w „Burym Kocie”. Marcus odwiedził kapłana Sigmara, który zachorował i właśnie dożywa swych dni. W trakcie rozmowy czarodziej poznaje prawdę o liście. List Marcusa został sfałszowany, a kapłan popełnił duży błąd próbując pojmać Meribel tak mała grupą ludzi. Kapłan wysunął przypuszczenie, iż zaraza nurgla to coś zupełnie innego niż zaraza opanowująca południe Imperium. Kapłan sugeruje działalność skavenów, oraz ich walkę z nurglistami. W Imperium mogą ścierać się z sobą dwie frakcje – nurgliści i skaveni. Obydwie frakcje chcą dostać w swoje ręce Księgę Zarazy, która to podobno posiada Viggo Wortraimer.

W cieple karczemnej alkowy drużyna naradziła się. Po burzliwej dyskusji Józef Eyk zdecydował się złapać kontakt ze skavenami w kanałach – jeżeli są obserwowani to zejście do kanałów powinno samo wepchnąć ich w ręce szczuroludzi. Marcus zebrał wojsko do walki z Meribel. Od sigmarytów otrzymał wsparcie 20 rycerzy zakonnych, oraz 30 giermków. Jaśmina dostała polecenie powrotu do Altdorfu i przygotowanie się do dokonania włamania do altdorfskiej biblioteki.

Józef Eyk po zejściu do kanałów, krążył po nich na oślep i nawoływał skaveny wspominając o księdze zarazy, Wortraimerze itd. Po pewnym czasie skaveny doprowadziły Józefa do swojego leża w jednej z krypt pod Bogenhafen. Tam renegat był świadkiem produkcji bomby biologicznej (szczura zarażanego śmiertelnie chorymi pchłami). Skaveński biały prorok rozmawiał swobodnie z Eykiem i dał mu do zrozumienia swoją potęgę oraz jak miałki jest dla niego Józef i jego propozycje. W rozmowie Eyk zorientował się, iż księga zarazy jest w posiadaniu Severusa von Sparlitza, który jest w Altdorfie oraz że Meribel to płotka, która nie interesuje skavenów. Po krótkiej rozmowie Józef został wypuszczony z kanałów. Czarodziej nie potrafił drugi raz wrócić do siedliszcza skavenów.

Kolejnego poranka drużyna wcieliła w życie plan wyruszenia na Meribel. Zbrojny oddział opuścił Bogenhafen i skierował się na północ w lasy. Jednej z nocy na niebie miało miejsce przedziwne wyładowanie atmosferyczne. O świcie następnego dnia las przeszyły przedziwne ryki i krzyki (jakby nawoływanie).

Po kilku dniach marszu drużyna odnalazła starą wioskę trędowatych. W wiosce czarodzieje odnaleźli trupy najemników Meribel, zdekapitowaną czarodziejkę oraz Viggo Wortraimera gotującego magiczną zupę. Czarodziej był mocno poturbowany (jego lewa część twarzy oraz ręka, były poparzone). Podczas wymiany zdań ustalono, iż Meribel i von Sparlitz służą niejakiemu „Larwoskóremu”, oraz że prof. Kreutzenberg może mieć coś wspólnego z nurglistami. Według Wortraimera Meribel nie była człowiekiem, lecz jakiegoś rodzaju artefaktem. Zabicie jej wywołało dziwną reakcję magiczną, która poturbowała czarodzieja. Było to jakiegoś typu wyładowanie energetyczne, które rozesłało w okolicy sygnał: „Pani nie żyję. Przybywajcie”.

Nagle spomiędzy drzew wyjechał na koniu zmutowany rycerz Klaus von Angelstrauf. Jego głowa była wielkość beczki i wypełniała ją galaretowata substancja. Głowa rycerza ze względu na swoją wielkość z trudem trzymała się na karku. Rycerzowi towarzyszyło trzynastu siewców zarazy, oraz najemnicy i inne złe tałatajstwo.

Drużyna przełknęła głośno ślinę, a Viggo Wortraimer naładował sobie do miski ostatnią porcję zupy przed bitwą…

sobota, 8 września 2012

Raport z sesji - "Kolacja przy świecach"



Podczas kolacji z magiem renegatem Marcus Dresher dowiedział się następujących rzeczy: Viggo Wortraimer przed nagonką innych czarodziei ukrywa się w Altdorfie, tuż pod samym nosem Kolegium. Według renegata, skaveński artefakt, Księga Zarazy jest w posiadaniu Severusa von Sparlitza, wojownika chaosu Nurgla. Podobno Kolegium goni za złą osobą. Viggo ma natomiast trzy magiczne kamienie potrzebne do otwarcia księgi. W związku z tym, iż polują na niego skaveni, Nurgliści oraz Kolegium Viggo postanowił zniszczyć kamienie, zanim zostanie złapany przez jedną z frakcji. Renegat twierdził, iż unieszkodliwienie kamieni zablokuje niszczycielską moc księgi. Aby zniszczyć klucze do artefaktu Viggo Wortraimer musi posiąść zakazaną wiedzę ukrytą w zamkniętej i strzeżonej filii altdorfskiej biblioteki. Aby dostać się do środka biblioteki Viggo potrzebuje pomocy Marcusa Dreshera. Renegat planował zamienić się osobowościami z Marcusem. Viggo jako Marcus wkradnie się do biblioteki, a Marcus jako Viggo ma wyciągnąć za mury miasta najpotężniejszych czarodziei Kolegium z Altdorfu (bardzo ryzykowne zadanie).

Marcus Dresher nie uwierzył w dobre intencje czarodzieja–renegata i w związku z tym, że bardzo dużo miał do stracenia chciał dowodu jego prawdomówności. Marcus wymusił na Viggo, aby ten dopadł Meribel (czarodziejkę z poprzednich przygód), która zaszyła się wraz z swoimi sługusami i Siewcami Zarazy w okolicach rzeki Bogen i Weissbrucku. Viggo przystał na układ i obiecał dostarczyć Marcusowi głowę kultystki na tacy.

Po zawarciu układu Marcus postanawił kontynuować swój plan podróży z Jaśminą i Józefem do Bogenhafen. W mieście kupców młody czarodziej chce dowiedzieć się czemu kapłan Sigmara zbagatelizował jego listy, oraz w razie potrzeby ruszyć zbrojnie na Meribel.

środa, 5 września 2012

Raport z sesji - "Larwy w stolicy"

Altdorf
Marcus Dresher jest na tropie Andrzeja Krawcowa, który wraz z larwami wydobytymi z ciał marynarzy wyruszył do Altdorfu. Cyrulik miał w planie pokazać swój nowy nabytek profesorowi Hidolphowi, który również jest zapalonym zbieraczem motyli.

Do Altdorfu Marcus trafił wraz z Bruno Kętrzyńskim, hobbitem prowadzącym knajpę „Włochate stopy” w dzielnicy akademickiej. Już przy bramach Marcus dostrzegł, iż władze miasta zarządziły obserwację stanu zdrowia osób wjeżdżających do miasta. Zarządzenie zostało prawdopodobnie wprowadzone z powodu zarazy panującej na południu Imperium.

Młody czarodziej zgłasił się do swojego Kolegium jak na wiernego nowicjusza przystało. Za kilka miedziaków czarodziej wynajął miejsce w akademiku i umówił się na spotkanie w profesorem kolegium, który w czasach nauki był mu przychylny i pomocny. Marcus dodatkowo odwiedza katedrę zoologii, w której dowiaduje się, iż profesor Hidolph organizuje pokaz nowego gatunku motyla w swoim domu. Na imprezę można przyjść tylko z specjalnym zaproszeniem lub trzeba być kimś wpływowym w mieście, aby nie zostać wyrzuconym za próg. Następnego dnia Marcus spotkał się z profesorem Baltazarem von Kreutzenbergiem i opowiedział mu prawdę Meribel, Nurglistach, Siewcach Zarazy itd. Stary czarodziej nie chciał dać nowicjuszowi wiary, ale nie odmówił mu pomocy i załatwił dla niego wejściówkę na imprezę Hidolpha. Marcus postanowił prosić o pomoc magów kolegium światła i uruchomił studencką znajomość z blondynką Jaśminą, która osiągneła tytuł magistra. Problem przedstawiony dziewczynie bardzo ją zainteresował. Po wstępnej rozmowie w parku czarodziejka zaprosiła Marcusa do swojego mieszkania gdzie kontaktuje Marcusa z swoim chłopakiem – dziwnym czarodziejem renegatem Józefem Eykiem. Eyk wpadł przypadkiem na trop Nurglistów w Altdorfie i zabił trzech wysoko postawionych w Kolegium Magii działaczy Nurgla (oficjalnie profesorów Koelgium). To sprowadziło na niego nagonkę magów, oraz nienawiść Nurglistów. Józef musiał od tamtego wydarzenia pozostać w ukryciu. Nie było to dla niego problemem, ponieważ Józef znał się na charakteryzacji, aktorstwie a dodatkowo potrafił znakomicie władać nożem (navają).

Marcus wraz z Jaśminą udali się wieczorem na imprezę do profesora Hidolpha. Spotykali tam Andrzeja Krawcowa. Wszyscy uczestnicy byli bardzo podnieceni zapowiedziami profesota Hidolpha. Impreza rozkręcała się coraz bardziej. Jedyną nieprzyjemną rzeczą, która spotkała Marcusa po drodze były zaczepki grupy żebraków koczującej przed domem profesora.

W trakcie imprezy okazało się, iż mała larwa Nurgla dostarczona przez Krawcowa zjadła wszystkie pozostałe, a żywiona mięsem w stodole profesora doszła do stanu kiedy zamieniła się w kokon. W kulminacyjnym momencie zabawy z kokonu wykluł się mały Siewca Zarazy, a na teren imprezy wpadło 12 żebraków, którzy w rzeczywistości byli przyczajonymi Nurglistami. Zawiązała się brutalna walka. Jaśmina i Marcus zajęli się walką z Siewcą ukrytym w stodole, Józef Eyk wpadł pomiędzy żebraków i zaczął wywijać nożem. Po starciu Józef ucieka z miejsca zdarzenia. Uciec udaje się również pięciu kultystom. Siewca zarazy zostaje zabity widłami przez Marcusa.

Po sprawozdaniu zdaniu strazy miejskiej oraz kapłanom Sigmara Marcus i Jaśmina zostali puszczeni wolno. Po uspokojeniu sytuacji do rąk Marcusa trafia list od kapłana Sigmara z Bogenhafen. List jest odpowiedzią na wiadomość Marcua, jednak jego treść wygląda na sfałszowaną. W związku z zasługami dla Kolegium Magii Marcus został tytułowany magistrem magii i mógł oficjalnie rozpocząć karierę wędrownego czarodzieja. Pod koniec przygody Marcus otrzymał kolejny list z zaproszeniem na obiad do najbardziej ekskluzywnej restauracji Altdofru.

Jak się okazuje na miejscu zaproszenie wysłał Viggo Wortraimer, który składa Marcusowi przedziwną propozycję współpracy.

niedziela, 2 września 2012

Raport z sesji - "Pościg"



Łódź, która płynął Marcus Dresher
Marcus Dresher musi szybko ruszać w pościg za barkami handlowymi „Maria” i „Elżbieta”. Wszystko wskazuje na to, iż załogi obydwu statków zostały zarażone larwami Nurgla, z których może wykluć się Siewca Zarazy. Obydwie barki zmierzają do Altdorfu i w stolicy Imperium może pojawić się prawdziwa bomba biologiczna.

Przed podrożą młody czarodziej otrzymuje prezent od kapłana Sigmara. Starzec wręcza magowi małą różdżkę, w której zaklęte są trzy czary ognista kula. Przedmiot jest jednorazowego użytku. Po wykorzystaniu zawartych w nim czarów różdżka rozpadnie się w pył.

Dresher szybką łódką żaglową wyrusza w pościg za barkami. Te wyprzedzają go o całe 72 godziny drogi.

Półtorej dnia drogi przed Weissbruckiem Marcus i jego żeglarz Adolf Metz zauważają jedną z barek w trzcinach na prawym brzegu rzeki. Gdy podpływają bliżej okazuje się, iż na statku nie ma marynarzy, a ładunek jest rozszabrowywany przez okolicznych chłopów. Ci szybko zdają relację, iż pozwolenie na szabrowanie dostali od pięknej czarodziejki i jej świty. Kolejne pytania wyjaśniają, iż czarodziejką jest prawdopodobnie Meribel, podejrzana czarodziejka ze wsi Tonnenberg. Marynarze zostali zabrani do wsi trędowatych przez Meribel, gdyż wyglądali na bardzo chorych. Wesołą konwersację Marcusa z chłopem przerywa przyjazd czterech, nadgniłych najemników. Bandyci nie szukają zwady i rozgłosu – puszczają Marcusa i Adolfa wolno. Najemnicy nie znali Marcusa, oraz nie spodziewali się w okolicy nikogo niebezpiecznego. To dało młodemu uczniowi Kolegium szansę na opuszczenie wybrzeża bez uszczerbku na zdrowiu.

Marcus i jego pilot popłynęli dalej do Weissbrucku. W miasteczku czarodziej odnalazł ze ściganych barek. Marynarze, również z objawami choroby Nurgla trafili do cyrulika Andrzeja Krawcowa.

Uczeń Kolegium zanim wyruszył zbadać sprawę żeglarzy postanowił skontaktować się z burmistrzem Weissbrucka, panem Klumem. Ten okazał się pomocnym jegomościem i nie robił Marcusowi żadnych problemów (w końcu ma do czynienia z członkiem Kolegium).

Następnie młody czarodziej odwiedza cyrulika. Jak się okazuje Andrzej Krawcow jest nieobecny, ponieważ wyruszył do Altdorfu. Z informacji uzyskanych od pomocnicy Krawcowa wynikało, iż cyrulik wydobył z ciał marynarzy larwy Nurgla i jako zapalony zbieracz motyli, pomylił je z nowym gatunkiem owadów. Zafascynowany znaleziskiem schował larwy do słoików i ruszył spotkać się ze swoim mistrzem na Uniwersytecie Altdorfskim. Dodatkowo Heidi (pomocnica) objawiała symptomy zarażenia się ciężką chorobą. Jej dłonie i ręce wyglądały jakby zostały porażone przez trąd. W tym momencie plany Marcusa trochę się skomplikowały. Czarodziej zarządził kwarantannę Heidi i marynarzy. Burmistrz chętnie wykonał zalecenia ucznia czarodzieja.
Jeszcze tego samego dnia Marcus wyruszył wozem do karczmy „Wesoła Wdówka” leżącej na trakcie kupieckim Altdorf – Bogenhafen. Tam czarodziej wynajął dwóch kurierów i powierzył im ważne listy do kolegium czarodziejskiego w Altdorfie, oraz kapłana Sigmara w Bogenhafen. Korzystając z okazji ostrzegł również strażników dróg przed motylarzem, który mógł zatrzymać się gdzieś na szlaku do stolicy.

Późnym wieczorem Marcus wrócił do Weissbrucku. Wprowadzenie przez burmistrza kwarantanny podjudziło tłum mieszczan do działań (obawiają się epidemii z południowego Imperium). Całe wydarzenie zakończyłoby się linczem Heidi i marynarzy gdyby nie sprawna gadka ucznia czarodzieja oraz manifest magicznych mocy czardzieja.

Następnego dnia coś podejrzanego miało miejsce w domu cyrulika, który został objęty kwarantanną. W domu panowała kompletna cisza, jak gdyby mieszkańcy nie wykonali żadnej z prac domowych. Marcus postanawia wejść do środka podejrzewając, iż Heidi popełniła samobójstwo. Całość akcji ma miejsce w środku nocy, aby ludzie z miasteczka nie widzieli działań czarodzieja. Po przekroczeniu progu domostwa czarodziej znajduje na podłodze odgryziony palec. Chwilę potem w korytarzu pojawia się zombi marynarza, które atakuje czarodzieja. Ten za pomocą miecza i święcącego kamyka (traktowanego jak latarka) rozprawia się z potworem. Po 5 runach do walki wkracza reszta zombiaków. Na szczęście mag ucieka i wspólnie z osiłkami burmistrza barykaduje drzwi do domu cyrulika. Dzięki zablokowaniu ruchu zombiakom walka okazuje się bardzo prosta. Umarlaki zostały zlikwidowane. Po walce okazał się, iż Heidi została pożarta przez potwory. Marcus otrzymał punkt obłędu w nagrodę za bycie dzielnym. Zwłoki ofiar przedziwnej choroby Nurgla zostają spalone, a dom wyczyszczony oraz egzorcyzmowany.

Marcus rusza do Altdorfu ścigać motylarza, który kompletnie nieświadomie wnosi bombę biologiczną do stolicy Imperium.

piątek, 31 sierpnia 2012

Raport z sesji - "Brud w Bogenhafen"


Siewca Zarazy
Marcus Dresher wrócił do Bogenhafen. Tam został przydzielony przez regenta Martina Dunkla do zbadania dwóch spraw: śmierci dziewczyny znalezionej w stajni w dokach i dziwnej przypadłości, na która poskarżyła się załoga marynarzy. W dokach okazało się, iż dziewczynę uduszono, a jej ciało brutalnie okaleczono. Emila Rosa na piersi miała wycięty napis „Śmierć Shally”, a przy ciele znaleziono kislevską srebrną monetę. Szybko roznosząca się plotka wywołała panikę wśród mieszczek pomagających w świątyni Shally, które szybko zrezygnowały z dobrowolnej pomocy chorym. 

Szybka wizyta w bibliotece Vereny pozwoliła dojść Marcusowi do wniosków, iż zostawianie przy martwym ciele kislevskiej monety jest zwyczajem północnych plemion Kislevu. Przeprowadzony wywiad z koleżankami Emily Rosy dowiódł, iż dziewczyna spotykała się od niedawna z kimś „egzotycznym”. Nie było jednak wiadomo z kim dokładnie. 

Druga badana sprawa była dziwniejsza. Załoga marynarzy zgłosiła się do regenta z objawami ogromnego kaca i prosili o magiczną pomoc. Wszyscy inni (kupcy, mieszczanie, medycy) nie wysłuchali relacji załogi sugerując, iż bardzo mocno popili. W rzeczywistości cała załoga miała wykasowaną pamięc z poprzedniej nocy, to przestraszyło żeglarzy. W tym miejscu należy dodać, iż dwie inne barki Maria i Elżbieta (z załogą o podobnych objawach), wypłynęły już z portu w kierunku Altdorfu. Marcus Dresher po krótkim badaniu magicznym wyczuł w marynarzach obecność wiatru magii chaosu. Wykonanie oględzin cała mężczyzn ujawniło świeże blizny na ich brzuchach w okolicach pępka. Coś ewidentnie było nie w porządku…

Wypytanie dziwki i żebraka z doków Jamy (dzielnicy Bogenhafen) rzuciło nowe informacje na sytuację barki rzecznej Anna. Okazało się, iż w nocy podjechał do niej zakryty wóz o numerze 88 i woźnica (mały i krępy) rozmawiał z kapitanem. Z wozu rzucono na barkę jakąś beczułkę. Tej samej nocy woźnica podjechał drugi raz. Dochodzenie doprowadziło do tego, iż Marcus odkrył tajemnicę wozu. Wóz 88 nie istniał, ale z gildii furmanów Jonas Teugen wynajął wóz 33 (łatwo przerobić numer). Jonas Teugen był medykiem (pobierającym nauki w Kislevie, rajcą miejskim, szanowanym obywatelem, znajomym regenta oraz co najważniejsze bratem Johannesa Teugena z Cieni nad Bogenhafen.

 Kolejnej nocy, w parku ginie dwóch (z trzech) medyków miejskich. Sprawca jest ten sam, ponieważ przy ciałach leży moneta kislevska. W Bogenhafen zostaje tylko jeden żywy medyk, Jonas Teugen. Po relacji Marcusa regent szybko udaje się zdać sprawozdanie z poczynań młodego czarodzieja Jonasowi Teugenowi. Całkowitym przypadkiem Marcusowi udaje się zobaczyć regenta mającego spotkanie z medykiem. 

Następnie Marcus umawia się z regentem na spotkanie z marynarzami. Wizyta starego czarodzieja ma mieć miejsce na barce i być po zmroku. Regent nie przybywa na miejsce, a Marcus pada ofiarą nieskutecznych, dwóch morderców. Uczeń czarodzieja jednego z napastników usypia czarem, a drugi uszkadza czarem żądło. Pokiereszowany napastnik ucieka. Pojmany i nieprzytomny zostaje jeden z kislevczyków. Wystraszony Marcus zgłasza całą sprawę do Sigmarytów. Uczeń czarodzieja budzi głównego kapłana w środku nocy i robi ogólny hałas. Na szczęście Sigmaryta nie ignoruje krzyków czarodzieja. Bohater wraz z oddziałem zbrojnych Sigmarytów udają się do regenta, którego nie ma w domu. Później idą do Jonasa Teugena. Na Adel Ring ma miejsce gruba impreza. Regent też tam jest. Wszyscy idą przesłuchać złapanego kislevczyka. Teugen ma być tłumaczem, jako że pobierał nauki w Kislevie i zna język północy.

Sigmaryty wypuszcza w maliny Teugena, ponieważ sam zna kislevski. Udając niezrozumienie języka stary kapłan dokonuje prowokacji. Po udowodnieniu rozbieżności w tłumaczeniu słów więźnia Jonas Teugen i niedoszły morderca zostają aresztowani. Teraz trzeba tylko odnaleźć kryjówkę drugiego z morderców. W celu poznania siedziby kislevczyków w brutalny sposób zostaje przesłuchany więzień. 

Tej samej nocy ekipa rycerzy robi wjazd na kryjówkę kislevczyków, która okazuje się inkubator demona, siewcy zarazy. Zbrojni mordują w starej chlewni demona Nurgla, który miał rozpętać w mieście chorobowe piekło. Łapią też ostatniego mordercę.

Po kolejnych pytaniach okazuje się, iż sprawcą całego zamieszania jest Jonas Teugen. To on przyprowadził z sobą kislevczyków i siewcę zarazy. Z jego polecenia zginęła Emilia Rosa oraz 2 pozostałych medyków. Jonas chciał mieć monopol na usługi medyczne w mieście, a później też w stolicy Imperium. 

Regent wymiguje się całej sprawy i zrywa kontakt z Jonasem Teugenem. Marcus Dresher dostaje teraz polecenie służbowe od swojego szefa, aby opuścić Bogenhafen i udać się do Altdorfu. Regent nie chce mieć Marcusa blisko siebie.

Marcus wyrusza do stolicy na małej żaglówce obsługiwanej przez myśliwego Adolfa Metza.

środa, 29 sierpnia 2012

Raport z sesji - "Początek zarazy".

Przygoda jest kontynuacją wydarzeń zapoczątkowanych w scenariuszu "Księga Zarazy" (scenariusz dostępny na moim blogu). Gracz najpierw rozegrał Księgę Zarazy wcielając się w Viggo Wortraimera, a następnie rozpoczął nową kampanię inną postacią.

Poniżej raport z pierwszej sesji 1 na 1 w kampanii "Zaraza w Imperium".

Marcus Dresher, jako młody adept szkoły czarodziejów rusza na szlak, by tam wiernie służyć Kolegium i ostatecznie udowodnić znajomość sztuk magicznych. Już na początku kariery w Imperium dzieje się coś niedobrego. Młody czarodziej dostaje rozkaz zgłoszenia się do najbliższego, pełnoprawnego czarodzieja i oddanie się mu w służbę. Marcus Dresher posłusznie udaje się do Bogenhafen gdzie wstępuje na służbę do miejscowego regenta, Martina Dunkla. Sytuacja w kraju zaczyna być bardzo napięta. Kilka miesięcy temu, w Bretonii, dokładnie w Parravon, miał miejsce kongres czarodziejów. Niejaki Viggo Wortraimer skradł podczas kongresu niebezpieczny artefakt szczuroludzi. Przedmiot prawdopodobnie może sprowadzić na Stary Świat potężną zarazę. Według danych Kolegium mag renegat wrócił ze zdobyczą do Imperium i po drodze rozsiał zalążki potężnej choroby. Kolegium wydało ogólny rozkaz: wszyscy magowie służący Imperium zostają zobowiązani do poszukiwania renegata, oraz uchwycenie go żywym lub martwym. Rozpoczyna się polowanie. Taki rozkaz otrzymał również młody Marcus Dresher. Regent zleca więc pierwsze zadaniem początkującemu czarodziejowi.  Marcus ma zbadać sprawę wsi Tonnenberg oraz odnalezć Wilhelma Booma, zaginionego poprzednika Marcusa. 

Dzielny czarodziej ruszą do Tonnenbergu. Na południe od Bogenhafen szaleje zaraza. Podczas pieszej podróży mag sprytnie unika wszelkich możliwości zarażenia. Po kilku dniach przybywa do Tonnenbergu, który jest oazą spokoju i dobrobytu. Sytuacja wydaje się, aż nadto podejrzana… Na miejscu Marcus zostaje przywitany przez rządzącą wioską piękną Meribel, która bardziej przypomina szlachciankę niż sołtyskę. Natomiast kwestia zaginionego Wilhelma jest jeszcze bardziej podejrzana. Mag wcale nie zaginął, lecz osiedlił się w Tonnenbergu i zerwał kontakt z kolegium. Co dziwne, czarodziej odzyskał w cudowny sposób oko, którego podobno miał nie mieć. Marcus zostaje kilka dni we wsi i nie może nadziwić się dziwom w niej panującym. Jednej nocy, czarodziej ulega mocy czarów i udaje się obezwładniony do miejscowego młyna. W nocy ma tam miejsca straszliwa orgia, w której biorą udział wszyscy członkowie wioski, oraz obezwładniony magią uczeń czarodzieja. Następnego dnia Marcus nie wie co się z nim działo. Postanawia udać się po porady oraz oczyszczenie sumienia do okolicznego, zamkniętego klasztoru Sigmarytów. Klasztor jest opuszczony, a Marcusa przez całą drogę prześladują zjawy o twarzach ptaków. W pewnym momencie Marcus jest również świadkiem samobójstwa mnicha, jednak nie potrafi odnaleźć ciała (a przecież klasztor był opuszczony).

Zwiedziony, zagubiony, z mętlikiem w głowie, bez pomysłu czarodziej wraca do Bogenhafen zdać relację regentowi. Martin Dunkel nie chce dać wiary słowom adeptai żąda mocniejszych dowodów. W związku z tym wraz z Marcusem do Tonnenbergu wyrusza nowicjusz Sigmarytów. W czasie podróży czarodziej pada ofiarą zarazy. Ledwo żywy, zostaje uratowany przez tajemnicze zabiegi Meribel. Cudownie ozdrowiały budzi się we wsi.

W klasztorze Sigmarytów mają miejsce kolejne dziwne wydarzenia. Tym razem klasztor jest pełny mnichów i nikt nie chce rozmawiać z Marcusem. Jak się później okazuje rolę mnichów przyjmują przebrani za sigmarytów wieśniacy, którzy dostali rozkaz od Meribel.

Marcus i sigmaryta pewnej nocy dowiadują się co tak naprawdę kryje Tonnenberg. We wsi zalągł się demon Nurgla, który wchłaniał całą złą energię z okolicy i leczył mieszkańców sprowadzając na nich dobrobyt i szczęście w środku szalejącej zarazy. Wieśniacy za wszystkie dary oddawali mu cześć i składali ofiary z przypadkowych ludzi. Kolejnymi ofiarami oddanymi demonowi mieli być Marcus i nowicjusz sigmara. Skórę nowicjuszy ratuje przypadkowy przyjazd strażników dróg do wsi. Ten moment daje czarodziejowi chwilę na ucieczkę z przeklętej wsi. 

Marcus wraca do Bogenhafen gdzie opisuje całą sprawę inkwizycji Sigmara. W związku z tym, iż w Tonnenbergu nowicjusz sigmara poddał się działaniu demona inkwizycja wykryła sprawę i skazała młodego ucznia na stos. Ten element dał inkwizycji sygnał, iż w Tonnenbergu rzeczywiście stało się coś bardzo złego. Sigmaryci ruszyli tam zbrojnym oddziałem i odnaleźli ukrytego demona. Rycerze zbadali również sprawę opuszczonego zakony Sigmara, który został wybity przez chłopów ze wsi. Wieś poszła z dymem, podobnie jak Wilhelm Boom, który zdradził kolegium i wieśniacy oddający cześć demonowi. 

Marcus Dresher otrzymał nagrodę: 50 zk oraz kilka mszy za duszę w świątyni Simara.